Złoto bije giełdowe rekordy

Złoto bije giełdowe rekordy

W październiku 2020 r. złoto było warte 25 proc. więcej niż dziesięć miesięcy wcześniej. W ostatnich miesiącach pandemia koronawirusa znacząco ograniczyła aktywność firm zajmujących się wydobywaniem złota w kopalniach. Przełożyło się to bezpośrednio na mniejsze wydobycie tego szlachetnego metalu. Dziś wszystko wskazuje na to, że wiele podmiotów będzie chciało nadrobić zaległości - tym bardziej, że ceny złota wciąż pozostają wysokie. Obecnie jedna uncja jest wyceniana na około 1900 dolarów. Tymczasem zainteresowanie złotem nie maleje. Korzystna jest też jego cena - w ciągu ostatnich 30 dni potaniało o 2,6%. Szacuje się, że w najbliższych tygodniach ceny złota będą oscylowały w granicy 1880-1920 dolarów za uncję. Z najnowszych prognoz wynika również, że w 2021 r. wydobycie złota wyniesie łącznie 3664 tony, czyli o prawie 9% więcej niż w 2020 r.

Popyt na złoto

Eksperci są zdania, że w najbliższym czasie popyt na złoto pozostanie bardzo silny. Wynika to z widocznej u konsumentów chęci inwestowania majątku w coś innego niż lokaty bankowe. Obecna sytuacja na rynkach finansowych sprzyja zresztą złotu dużo bardziej niż inflacja. Inwestowanie w złoto w dalszym ciągu pozostanie bezpieczne, zwłaszcza w perspektywie długoterminowej. Złoto powinno więc ponownie zyskiwać, a powodem takiego stanu rzeczy jest polityka banków centralnych z ich bardzo luźną polityką monetarną.

Złoto a wybory w USA

Analitycy uważają, że kurs złota powinien się ustabilizować po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Przewiduje się, że będziemy świadkami powrotu do do poziomu powyżej 2000 dolarów za uncję. Warto też przypomnieć, że amerykański rynek w dalszym ciągu czeka na tzw. pakiet stymulacyjny, adresowany do podmiotów poszkodowanych w czasie pandemii koronawirusa. Wiele wskazuje jednak na to, że program stymulacji fiskalnej zostanie zatwierdzony dopiero po wyborach. W Kongresie trwa bowiem dyskusja na temat kwoty która powinna być rozdysponowana w ramach funduszu - propozycja Demokratów to 2,2 mld dolarów, zaś Republikanie proponują 1,8 mld dolarów rządowych środków.