Polacy chętnie kupują złote sztabki

Polacy chętnie kupują złote sztabki

W 2020 r. w Polsce sprzedało się ponad 8 ton złota. To absolutny rekord będący potwierdzeniem mocnej pozycji tego kruszcu.

W czasie pandemii w Polsce znacznie wzrosło zainteresowanie złotem - zarówno w postaci sztabek jak i złotych monet. Stało się tak między innymi za sprawą ujemnych stóp procentowych. Jak się okazuje, złoto w dalszym ciągu jest uznawane przez wiele osób za tzw. bezpieczną przystań w niepewnych czasach. W obecnej sytuacji Polacy nie zamierzają trzymać swoich oszczędności na lokatach bankowych ani w obligacjach. Złoto jest dla nich drugim - zaraz po nieruchomościach - bezpieczną opcją. Zwłaszcza w czasie kryzysu gospodarczego.

Tymczasem w pierwszym tygodniu marca 2021 r. cena złota była najniższa od czerwca 2020 r. Kruszcowi udało się jednak utrzymać na poziomie 1700 USD za uncję. Wsparciem dla notowań kruszcu w poniedziałek, 1 marca 2021 r. było przegłosowanie programu stymulacyjnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena w Izbie Reprezentantów.

Jednym z powodów zniżki złota w kolejnych dniach był ponowny wzrost wartości amerykańskich papierów skarbowych. Rentowność amerykańskich 10-latek w sierpniu 2020 r. wynosiła zaledwie 0,55 proc., z końcem lutego br. wzrosła jednak do 1,55 proc. Tak wysoka, bo aż 50-punktowa podwyżka długoterminowej stopy procentowej dla dolara nie mogła na rynku przejść niezauważona. Sprawy nie poprawiło też w żaden sposób wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej Jerome Powella, który w swojej wypowiedzi niemal nie odniósł się do sytuacji na rynku długu.

Jak podkreślają eksperci, wyższe rentowności w Stanach Zjednoczonych są efektem nasilenia się oczekiwań inflacyjnych w USA. Innymi słowy, jeżeli inflacja przyspieszy, rentowności mogą mocno wzrosnąć, a ceny obligacji spaść. Na dodatek realna oczekiwana długoterminowa stopa procentowa w Ameryce wciąż pozostaje ujemna.

Obserwatorzy rynku są przekonani, że w dłuższej perspektywie podwyższona inflacja może sprzyjać notowaniom złota. Ujemne realne stopy procentowe w dalszym ciągu przemawiają bowiem na korzyść kruszcu, który zazwyczaj zyskiwał wobec dolara w otoczeniu represji finansowej.