Srebro inwestycyjne ponownie na plusie

Srebro inwestycyjne ponownie na plusie

W bieżącym roku złoto i srebro były jednymi z najgorętszych aktywów inwestycyjnych.

W marcu br. po pierwszym uderzeniu pandemii, ceny srebra spadły. To właśnie wtedy wśród inwestorów zaczęły pojawiać się wątpliwości co do tego, czy warto jest w nie w ogóle inwestować. W kolejnych miesiącach ceny srebra inwestycyjnego, podobnie jak ceny złota, zaczęły jednak odrabiać straty. W sierpniu br. srebro było najdroższe od 2013 r., natomiast złoto było najdroższe w historii. Teraz zaś, w okresie przedświątecznym, srebro inwestycyjne znów staje się często kupowanym kruszcem.

Należy mieć na uwadze, że bieżący rok przyniósł wiele dramatycznych zwrotów akcji - pandemia doprowadziła do kryzysu gospodarczego, wzrosła inflacja, mieliśmy również do czynienia z ciągłym wahaniem kursów walutowych oraz bardzo dużym wzrostem światowego długu. Tymczasem w ostatnich dniach obserwujemy jak ceny srebra podążają za cenami złota. O ile pod koniec listopada za uncję srebra płacono 22 dolary, to obecnie płaci się za nią ponad 24 dolary. Na notowania srebra inwestycyjnego wpływ mają też znajdujące się na rekordowo niskim poziomie stopy procentowe. Trudno jest jednak określić, jak długo potrwa ta sytuacja. Pozostaje mieć nadzieję, że tendencja ta utrzyma się przez kolejne miesiące. Wiele zależy tu jednak od terminu wprowadzenia do powszechnego użytku szczepionki na koronawirusa. Problem leży również w tym, że data wejścia w życie umowy stymulującej amerykańską gospodarkę w dalszym ciągu pozostaje nieznana. Dzieje się tak między innymi za sprawą sporu między Demokratami a Republikanami. Eksperci są jednak zdania, że w dłuższej perspektywie spadek kursu dolara powinien pomóc srebrze. 

W raporcie Metals Focus, który ujrzał światło dzienne pod koniec października br., znalazła się prognoza, w której ceny srebra miałyby znaleźć się znacznie powyżej poziomu 30 dolarów za uncję. Jak czytamy w dokumencie, “prawie niezależnie od wyniku wyborów w USA nowe bodźce fiskalne i monetarne na dużą skalę wydają się nieuniknione, biorąc pod uwagę niepewne ożywienie gospodarcze i wciąż wysokie przypadki Covid-19. To samo może mieć miejsce w Europie, gdzie rekordowe infekcje i nowe środki blokady również budzą wątpliwości co do wiarygodności przewidywanego ożywienia gospodarczego. Argumenty przemawiające za srebrem (i inwestycjami w złoto) pozostaną zatem silne”.